piątek, 13 listopada 2015

Chabrowo mi

Po długiej przerwie postanowiłam wrócić na 'blogowe łono'. Chociaż nie mam za wiele wolnego czasu to postaram się tutaj zaglądać częściej. Przyznam się szczerze, że trochę mi Was brakowało.
Zastanawiałam się co mam pokazać teraz, ale po przeglądnięciu ostatniego posta mogłabym wkleić identyczne zdjęcia i właściwie to samo napisać...

Więc tym razem pochwalę się, co zrobiliśmy razem z moimi smykami ostatniej niedzieli z darów jesieni z naszego ogródka. Kompozycja zajęła miejsce letnich roślin balkonowych i będzie upiększała taras do wiosny.   

Pewnie zastanawiacie się skąd mam teraz chabry w ogrodzie. To taki mały podstęp: są sztuczne. Ale w sklepie ogrodniczym mnie urzekły i stwierdziłam, że to będzie świetne urozmaicenie jesiennego bukietu. Poza tym mieszkamy na ulicy CHABROWEJ i chabry 'muszą' być w naszym ogrodzie przez cały rok.

W październiku wymieniłam na tarasie kwiaty letnie na jesienne i zauroczyły mnie kapusty ozdobne. Zadziwiające rośliny, bo wciąż wyglądają ładnie i świeżo mimo pierwszych nocnych przymrozków.


Zobaczcie co spotkałam wczoraj na przechadzce po ogrodzie...
Aż szkoda, że już raczej nie zdążą się rozwinąć. Chociaż kto wie? Jeszcze nie widziałam róż w połowie listopada.

pozdrawiam ciepło
JoC

2 komentarze:

  1. U mnie też ostatni pączek róży jest jeszcze w ogrodzie :) Miło, że wróciłaś.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna jest jesień w ogrodzie. Stroik pięknie się komponuje, uwielbiam jak ktoś dba o takie detale. Nawet jeśli już za zimno na biesiadowanie na tarasie ;)

    OdpowiedzUsuń